Nie było chętnych znalazł się poborowy
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Nakładkę zdjąłem, ale nie bez ofiar. Trzeba wyciągnąć kołki mocujące nadkole z przodu / wystarczy trzy / i odkręcić jeden wkręt na rancie nadkola na dole. Nakładka na spodzie ma kilka plastikowych mocowań, które trzeba wcisnąć i szarpnąć nakładką do dołu żeby mocowania wciśnięte wyszły z otworów. Problem jest z spinkami/mocowaniami w górnym rzędzie . Trzeba w miarę delikatnie jadąc od tyłu odgiąć nakładkę i zdemontować pierwszą spinkę lekko jej zaczep naciskając cienkim wkrętakiem. Trzy spinki złamałem / szt najtaniej 10 zł / . Zdjąłem z jednej strony , z drugiej może będzie bez strat. Generalnie pod nakładką dramatu nie ma. Sporo kurzu, ale nie dopatrzyłem się też jakiejś konserwacji czy wosku. Dużo jest miejsc do rozwoju rudego raka w przyszłości. W błotniku pod nadkolem fajna kieszeń na błoto, sól. Po wyjęciu zaślepek gumowych od spodu progu też nie dopatrzyłem się jakiegoś wosku. Jutro biorę się do roboty, fotki wrzucę w temacie dot samochodu. Po zdjęciu wygląda to tak :