Samo w sobien AdBlue to nie jest wielki problem. "Schody" zaczynają się w zimie i gdy zaczyna cieknąć. Problem z dostarczaniem AdBlue do wydechu powoduje ograniczenie osiągów auta a nawet jego całkowite unieruchomienie (algorytm oczyszczania spalin uniemożliwia jazdę bez sprawnej instalacji AdBlue - jak DPF ci się zapycha to auto wciąż jednak jakos jeździ). Cieknące AdBlue ma też taką paskudną własność, że łatwo przeciska się przez najmniejsze otwory - ma bardzo niskie napięcie powierchniowe. Potrafi np. po przewodach (w środku między izolacją i żyłą miedzianą) dostać się do komputera auta i całkowicie go zniszczyć.
Bardzo awaryjne są moduły zasilania AdBLue. A w nowym VAG moduł jest zgrzewany ze zbiornikiem AdBLue. Jak padnie, to musisz wyciągać zbiornik, a to oznacza demontaż całego zawieszenia z tyłu auta.
Poszukaj też w niecie na forach opini kierowców ciężarówek w Stanach. Bardzo często mocznik nie jest równomiernie rozprowadzany w wydechu tylko ulega krystalizacji i zeszkliwieniu całkowicie "zaklejając" katalizator i wydech. Co to oznacza dla sinlika nie muszę tłumaczyć, zapachany DPF w porównaniu z tym to mały problem.
Kliknij tutaj ( W Stanach AdBlue nazywa się DEF)
[Tylko zarejestrowani użytkownicy widzą linki. ]