Byłem , oglądałem auto i niestety sprzedane... spóźniłem się godzinę bo godzinę przed było małżeństwo i kupiło ten samochód. Blacharka ok bo oglądałem bynajmniej pierwsze wrażenie jak zaglądałem pod spód nie odstraszało a buda bez skazy. Środek b.czysty , pachnący . No cóż ...sprzedane .
Mi się osobiście nawet podobało w środku i nie przeszkadzało mi to , że nie jest to max wersja .
Mam jechać oglądać focusa z 1.6 115 Km ale czytałem , że ten silnik jest o wiele bardziej awaryjny niż zwykłe 1.6 i , że ma 4 sondy i jakieś pierdoły uciążliwe. To prawda ? Ford ponoć ma oryginalny przebieg . Zresztą sprzedaje go salon więc też pewniej. Nie wiem jak znajdę czas w poniedziałek to zobaczę. Rocznik też spoko . Ogólnie nawet jakbym kupił Focusa to pierwsze co robię to płacę nawet i 800 zł za zabezpieczenie antykorozyjne podwozia w firmie która się tym zajmuje bo jednak wiadomo ford to ford. Lakier też bym jakoś zabezpieczył o ile się czymś da. Mam na to trochę kasy przeznaczonej w razie czego ale szczególnie na podwozie. Warto zabezpieczyć czy to ****o daje ?
https://www.otomoto.pl/oferta/ford-f...olx#xtor=SEC-8
Ogólnie oglądałem już sporo aut passata B6 , golfa 5 , leona. Powiem Wam , że niestety ludzie sprzedają takie padliny , że szkoda gadać. W golfie 5 z 2007 roku w próg mi dwa palce weszły i dobrze , że sprzedający nie widział bo mu naruszyłem zamaskowany próg jakąś pastą . A pod spodem rdza. Naprawdę jak ktoś napisał kupić używane auto to trzeba mieć masę cierpliwości i czasu... szkoda