Przy używanym aucie można iść na kompromis w wyposażeniu, bo to stan auta, bo przebieg, bo coś tam. Przy nowym jak jak jest kasa to bierz wszystko na co tej kasy starczy. W ubiegłym roku ojciec kupował Astrę i też się zastanawiał, w tym pakiecie to w tamtym to, aż w końcu doposażył do ceny Insigni prawie, jakieś matrixy, fiksy, ledy sredy. Teraz przy kielichu jak siedzimy to się cieszy, że to wszystko ma, bo mimo wieku lubi bajery
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.. Kusiłem go na Forda, ale on zawsze Łople lubił.