Cytat:
|
Tak.
Moim zdaniem tak.
Niejednokrotnie podczas mocnej mgły, pierwsze co wyłania się z naprzeciwka to światła przeciwmgłowe.
I wiele razy mówiłem - one dla kierowcy w samochodzie (moim zdaniem) nie pomagają w niczym jeśli chodzi o widoczność.
Ale pomagają jeśli chodzi o to bezpieczeństwo, że mnie widać.
Polecam się przyjrzeć. Także w czasie ulewy, kiedy patrzysz w lusterka i dziwnym trafem nie widać xenonów które ze względu na barwę, są gorzej widoczne w takich warunkach niż właśnie żółte halogeny.
I tak - uważam, że jeśli masz halogeny, a padła Ci żarówka, to powinieneś to przed przeglądem to naprawić. A to, że w najtańszych wersjach przeciwmgielnych nie ma, to już osobny temat, że producenci jeśli mają na czym przyciąć na "bieda-edition" to tną ile mogą. To osobny temat.
|
Jedyna rzecz w czym masz rację to percepcja, owszem światła przeciwmgłowe są stworzone do trudnych warunków. Ja natomiast dotykam absurdów prawnych. I prosiłbym doczytać. Bo z nich wynika, że jeżeli jest gęsta mgła lub gęsta ulewa/śnieżyca to kierujący pojazdem obowiązany jest włączyć światła mijania, opcjonalnie MOŻE też użyć mijania + przeciwmgłowe o ile takie ma na wyposażeniu. Czyli nawet jeżeli masz "halogeny przednie", nie musisz ich używać w trudnych warunkach, kumasz teraz absurd? Ale działać muszą.
Z tylnym światłem przeciwmgłowym jest podobnie, jeżeli chodzi o używanie. Tylne jest obowiązkowe na wyposażeniu ale nie ma obowiązku używania tego światła. MOŻNA (nie trzeba) go używać kiedy mgła, śnieżyca lub inny gęsty opad atmosferyczny ogranicza widoczność do maks. 50 m.