Nie zapomnę pewnej srogiej zimy, jeździłem jeszcze wtedy MK3 2.0 TDCI, było blisko -30.
Byłem wtedy w delegacji lubelskim, pod hotelem wszyscy męczą się z odpaleniem, "drapaniem" szyb, a mój od pierwszego strzału odpalił, następnie grzanie foteli, szyb i po kilku minutach odjazd... a miny właścicieli VW, BMW, Merców bezcenne
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
sorry za OT, ale po przejechaniu setek tyś. km fordami nie mogę się nadziwić czemu wszyscy dostrzegają w nich same wady i powielają tyle stereotypów.
MK3, MK4 teraz MK5 w dieslu i nigdy nie byłem postawiony w sytuacji, że auto odmówiło posłuszeństwa.