Przecież mówił, że C klasa startuje od 124.000 a model testowany był za 200k netto.
@
edmun
jeśli chodzi o segment E to dwulitrowe silniki z momentem <400Nm są po prostu za małe. Darujmy sobie wersje benzynowe bo tych wciąż w tym segmencie wyjeżdża <20%. Odnoszenie do brytyjskiego rynku też nie ma sensu bo on jest inny niż wszystkie. Do pchnięcia dwóch ton dwa litry są za małe. Sześciocylidrowy podstawowy diesel nie robi z nich żadnej rakiety a samochód, którym jeździ się*swobodnie. Nie chodzi o żadne gnanie i odejście spod świateł obok Rapida z boxem. Chodzi o komfort. Wydanie 300+ patoli za samochód tego segmentu nie dający komfortu na każdej płaszczyźnie to błąd. I jeszcze raz podkreślę, że nie chodzi o żadne ściganie a o wygodne wożenie zadu.
Niestety z powodu akcyzy rynek takich samochodów wygląda jak wygląda:/
W PL 520xd 236.800, 530xd 292.800
W DE 520xd 228.400, 530xd 259.400
Własnie obejrzałem do końca test C200 i mam dokładnie takie samo zdanie jak Marek Wieruszewski:
Cytat:
|
Prestiż płynący z jeżdżenia autem marki premium może być trudny do uzasadnienia jeśli nie idą za nim osiągi i najnowsze rozwiązania. A te kosztują premium. Chcesz jeździć prawdziwym Mercedesem klasy C? Szykuj się na 350 a nie 124 tysiące.
|