Od jakiegoś czasu przyglądałem się tematowi świateł led w mk IV, eksploatacja, opinie, przeglądy, jazda zimą itp itd. Po zrobieniu kosztorysu przywrócenia do świetności moich bixenonów postanowiłem zaryzykować i zamontować Koito u kolegi marco102. Montaż wczoraj, regulacja w samo południe na ścianie domu z uwagi na nieczynne stacje diagnostyczne
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. wieczorem przejechałem kilkadziesiąt km i nie mogłem wyjść ze zdumienia, że to może tak świecić... Mówiąc wprost byłem w szoku, a nie jedno już widziałem. Faktem jest, że nie jeździłem jeszcze autkiem z biledami ale z kilkoma rodzajami xenonów już tak. Przed samochodem w ciemną noc jest dzień. Oczywiście z moimi do tej pory zamontowanymi xenonami ze zmatowiałymi odbłyśnikami w ogóle nie ma porównania ale nowiutki peugeot 308, który właśnie odebrałem, i jego bixenon odstaje dość wyraźnie na korzyść koito. Wiem, że to dwa różne źródła światła ale efekt jest na prawdę oszałamiający na korzyść koito. Dodatkowo polecam usługi kolegi marco102, pełna profeska, w cenie wypucował mi lampy, dorobił zaślepkę, miło pogawędził i wziął 650. Jak wspomniałem wcześniej, robiąc kosztorys regeneracji oryginalnych bixenonów stanąłem na tym, że muszę wyłożyć min. 7 stów i nie mając dziennych świateł może za chwilę znów będę się zmagał z wypalonymi odbłyśnikami...