Cytat:
|
Jakby to był 1.6 EB to na 100% przegrzanie w wyniku badziewnego układu chłodzenia - fuszerki Forda, w tym przypadku na 99% też fuszerka Forda...niestety....
|
ale nie jest. I nie ma żadnego związku z 1.6EB.
Może od razu polećmy grubo i powiedzmy, że jak części robił ktoś po godzinie 22-giej, to szwagier kiedyś był w takiej jednej fabryce co to widział jak jeden Stephen był zmęczony i zrobił niedokładnie dwie części do Hondy?
Biorąc pod uwagę fakturę która jest przedstawiona, to jest jakaś masakra.
Cały rozrząd wraz z pompą, plus płyny, plus głowica, uszczelka i żarówka?
Na moje oko to zajechany silnik był mocno.
Pytanie czy warto pchać się w coś, co zostało naprawione a na 100% się coś niedługo wysypie i dojdą koszta.
Bo nie wierzę, że jak ktoś zajechał auto przy takim przebiegu, to serwis znalazł wszysćiutko co zostało uszkodzone.
Takie auto moim zdaniem, to można kupić i szykować dodatkowe 15-20% wartości auta na usterki które wystąpią w przeciągu następnych 50 000 km.
To nie jest kwestia, że to auto nadaje się tylko na złom, ale na pewno będzie coś w nim do robienia, a co - to wyjdzie w praniu.
i jak wyżej - jak masz czas i zapas kasy i dobrego mechanika który z chęcią pogrzebię w aucie (lub będzie to robił sam) to bierz.
Jak chcesz auto w którym chcesz robić tylko przeglądy i oleje i filtry to to auto raczej nie jest dobrym egzemplarzem.