Odp: Ford Focus MK2 ( kilka pytań )
Lepiej przed zimą ale na chwilę obecną mam trochę wydatków i chcę to jakoś rozłożyć. A w zimę auto praktycznie w garażu będzie stało i będzie sporadycznie jeżdżone , także aż tak nie powinno ucierpieć . Ale po zimie pierwsze co to robię tą konserwacje. Tym bardziej , że auto raczej zostanie w rodzinie bo jak za dwa lata ( tak zakładam ) będę zmieniać samochód to zostawię go Ojcu . Ale to są takie plany przyszłościowe . A o ile w czerwcu wyjadę do Irlandii do szwagra to po prostu bardzo szybko odłożę sobie kasę . Ale na tym póki co się nie skupiam bo teraz trzeba żyć tu i teraz.
Co do licznika niestety jest to totalna bieda i nie pokazuje spalania itp. Oczywiście byłem świadom tego gdy auto oglądałem ale powiedziałem sobie , że bardziej liczy się dla mnie stan techniczny samochodu niż te dodatki. Wiadomo fajna sprawa ten komputer pokładowy i to jest taka jedyna rzecz której będzie mi brakowało i którą po prostu będę musiał zrobić ale to też powoli bo są rzeczy obecnie ważniejsze.
Po prostu nie kupowałem tego samochodu z myślą sprzedaży jego za jakiś czas bo jak pisałem raczej zostanie w rodzinie i byłem świadom tego , że to auto będzie tracić na wartości w skandalicznym tempie . Przykładowo taki passat B6 bardzo mało traci na wartości bo passat z 2005 roku ( początek produkcji ) z full opcją i silnikiem 2.0 FSI może kosztować ponad 20 tysięcy . To ja mam forda z 2010 roku za 19 tysięcy i pewnie za dwa lata bym więcej niż 15 tys nie wziął za niego. Także byłem świadom decyzji . Aby nie zaśmiecać już tego tematu. Po prostu z " komfortu " jedynie licznik potrzebuje a do manualnych pokręteł od wentylacji szybko się przyzwyczaję a wcześniejsze auto miało climatronic. W sumie moja laguna z 98 roku ma climatronic .
Także jak już ktoś zacznie hejtować. Tak kupiłem biedę i byłem tego świadom. Liczył się dla mnie stan techniczny , przebieg a ten jest oryginalny i chociaż na starcie zawieszenie super bo byłem sprawdzić . Klocki praktycznie nowe , tarcze też.
|