Odp: [Mk3] Brak mocy przy szybkim przyspieszeniu-"świst"
Witam,
Przeglądam różne wątki, na podobny temat i natknąłem się na ren temat. Miałem podobnie, z tym że początek był taki, że czułem szaprania przy przyspieszaniu na różnych biegach. Dałem do mechanik, sprawdził dolot egr przeczyścił i stwierdził, że powinno być ok bo EGR był strasznie zabrudzony, kazał mi się przejechać i dać mu w palnik, miało pomóc. Akurat jechałem z GDA do WAW - autostradą 160 prawie non stop, fajnie szedł. Jednak jak dojechałem do warszawy zaczął znowu szaprać. Następnego dnia wracałem do GDA i na autostradzie zaczął mocniej szarpać + doszedł cały nowy objaw świst + brak mocy. Zjechałem z autostrady, zadzwoniłem do mechanika, pyta czy dymi na biało czy czarno, było już ciemno ale jak na stacji dałem w gaz to z rury leciała sadza czarna, więc mechanik stwierdził, że prawdopodobnie padła albo zaraz padnie turbina, ale żebym spróbował dojechać ile się da i sprawdzał co 100 km olej. tak zrobiłem, jechał 300km mega wolno (60km/h) dojechalem, samochod do mechanika i diagnoza - turbina do regeneracji , zaplacilem kupe kasy za to (1,8k) i znowu to samo szarpanie, dalem na gwarancje bo niby mam rok na turbine, mechanik twierdzi ze to nie zwiazane z turbina, samochod ma juz tydz. i twierdzi ze sie poddaje bo nie moze znalezc przyczyny, generalnie czuje ze mnie zrobil w wala;/
Podobno komputer nie wywala zadnych bledow
Co o tym sądzicie? Generalnie jestem kompletnie zielony jezeli chodzi o samochody, ale mam przeczucie ze mnie zrobiono w konia.
Pozdrawiam
|