Po wymianie w podsufitce na Ledy nie będziesz miał żadnych błędów.
Jedyna różnica pomiędzy ledami canbus (z rezystorem) i bez to taka że bez canbusa po wyłączeniu niektóre ledy i tak minimalnie żarzą się (płynie przez nie jakiś minimalny prąd ze względu na canbus)
W dzień tego nie zauważysz a w nocy jak się przypatrzysz. Mi to nie przeszkadzało a nawet dawało taki niby efekt ambientowego podświetlenia z klasy premium ;D
Oczywiście po wyjęciu kluczyka i zamknięciu auta gdy po jakimś czasie zostanie odcięty prąd żarzenie ustanie. Więc nie ma obawy że ci rozładuje akumulator.
Chociaż spotkałem się z ledami canbus które też żarzyły się po wyłączeniu.
Przerabiałem kilkadziesiąt ledowych rurek. Nie przerabiałem tych szerokich dedykowanych obejmujących całą lampkę - możesz takie tanio kupić od chińczyków. Te szerokie są raczej z ledów gorszej jakości (mam na myśli strumień świetlny) ale jest ich więcej więc sumarycznie mogą lepiej świecić.
W większości przypadków rozjaśnianie i ściemnianie po włączeniu odbywa się płynnie ale nie tak płynnie jak standardowej żarówki z żarnikiem.
Z żarówek które przerabiałem jeśli chodzi o klasyczne 42 mm rurki to w pamięci mi utknęły 2 modele
https://allegro.pl/c5w-c10w-festoon-...881186113.html
https://allegro.pl/c5w-c10w-zarowka-...840816031.html
Obydwaj sprzedawcy podają jasność co jest rzadkością w pierwszym przypadku mamy 360 lm w drugim 300 lm nawet jeśli to naciągane to i tak dobrze świecą.
Oparte na ledach smd 5630 które świecą dużo lepiej niż powszechnie stosowane 5050 (te okrągłe na kwadratowej podstawie)