Odp: Rozłączenie pojazdu w trakcie jazdy
Wprawdzie nie jestem żoną (i nie będę bo do Holandii się nie wybieram) ale miałem trochę podobną historię. Jadąc poza miastem (pusta droga, radio głośno) coś poprawiałem przy gnieździe zapalniczki. Cofając rękę na kierownicę zahaczyłem o łańcuszek na którym wisi breloczek. Czułem to, ale w pierwszym momencie nie zauważyłem konsekwencji. Jak auto zaczęło zwalniać i nie reagować na dodawanie gazu zerknąłem na zegary. Pokazywały "0". Na wszelki wypadek zjechałem na pobocze. Tu chwila zastanowienia. Odpalenie auta i eureka! Dotarło do mnie, że tym dosyć gwałtownym ruchem musiałem po prostu wyłączyć stacyjkę.
|