W takiej kwocie trudno kupić dobre Mondeo, a tym bardziej w usportowionej wersji, która kosztowała wtedy w salonie grubo ponad 100 tys.zł.
Sam silnik V6 jest udany i trwały, ale po tylu latach zawsze może coś szwankować, a koszty napraw takiej wersji są wysokie. Zastosowano tam np. koło dwumasowe (!), 2 łańcuchy rozrządu (teoretycznie się ich nie wymienia ale po dużym przebiegu mogą być rozciągnięte i hałasować) i 3 katalizatory (!), które nie bardzo lubią instalację LPG. Sprawdź sobie, ile kosztuje wymiana każdej z tych części
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. A to nie wszystko. Największym problemem Mondeo (i nie tylko) z tamtych lat jest korozja.
Z tych ofert, które podałeś, to w komisie w Zwoleniu odrzuciłbym od razu. To drugie srebrne też jest moim zdaniem "podejrzane". Dlaczego ktoś inwestuje w samochód nowe opony, instalację LPG, a potem po roku sprzedaje?
Lepiej byłoby rozejrzeć się za Mondeo po lifcie, po 2003 r. Trochę rzeczy w nim poprawiono, zastosowano też skrzynię biegów "6", a nie "5" jak w tych starszych rocznikach.