Jak chcecie auto w miarę dobrze domyć ba bezdotyku to kupcie ręczną pianownicę (100zł), koch green star (20zł) i psikacie tym na początek (1:20 wystarczy, 100ml na 2l wody, 2zł takie mycie) i po oprysku czekacie chwilę i jedziecie z proszkiem na progi/nadkola, zwykłym płukaniem całą resztę, z bliska i starannie. Do zabezpieczenia koch protector wax na mokro. Robi look i wystarczy zwykły opryskiwacz i spłukanie ostatnim programem. Wszystko szybko, bezdotykowo i bezpiecznie.
Do felg rozumiem, że jest fajnie psikać deironem albo kwasem ale to są mocne środki. Do zwykłego mycia wystarczy ten sam greenstar. Są też środki przenaczone do codziennego mycia felg. Kwasy ok ale w bardzo kontrolowanych warunkach, na zapuszczone felgi, jak wiemy co robimy i wiemy, że nie pomoże co innego. Trzeba uważać gdzie się tym psika. Mogą korodować nakrętki, piasty, elementy hamulców. Jak felgi mają jakieś defekty to mogą się bardzo szybko pogarszać.
To był detailing dla leniwych
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Na bezdotyku jak jest pusto = normalna piana, czytaj neutralna, dwa wiadra, dwie rękawice, szampon ale myjący a nie upiększający, jak nie masz na aucie wosku którym się martwisz to niedrogi SG orange jest bardzo przyjemny i świetnie myje, pędzle do felg, ręczniki do osuszania, dbamy o technikę i myjemy przyjemnie. Po całej operacji przynajmniej trwały qd czy qw i nie używamy fiberek po 2zł w promocji :|
W lublinie jest nawet taka opuszczona myjnia w garażu podziemnym gdzie zwykle jest minimum +1 i wieczorami nikogo tam nie ma
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.