Samochód wczoraj dostarczony do innego ASO. O dziwo o własnych siłach. A już laweta czekała. Przeczyszczono styki w BCM i kostce, naładowano akumulator i normalnie jeździ. Wcześniej permanentne zwarcie i działające wszystkie odbiorniki po stacyjce oraz 0V akumulator (nawet centralny nie zagadał).
No ale potwierdzono, że BCM powinien być wymieniony a z pewnością wadliwa pompka spryskiwacza na tą nowa z uszczelką przewodów.
Mam wrażenie, że wszyscy w ASO wiedzą o co chodzi, gdy wspomni się o problemie pompki i zalanego BCM.
Na szczęście mam dużą przychylność ze strony ASO i będą naprawiać zgodnie z technologią Forda (czyli wymiana) ale wspólnie będziemy "pisać" do Centrali o refundację naprawy lub choćby good will.
Niestety ASO do którego najpierw Ford pomoc skierował samochód poinformowało mnie, że mam zapłacić 3500 zł, oni wszystko wymienią i będzie jak nówka. Gdy stwierdziłem, że zabieram samochód to wszystko wyczyścili, złożyli i naładowali, po czym skasowali 460zł. i oddali jeżdżący samochód
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dodam jeszcze, że nieoficjalnie mówi się w ASO, że na wadliwą pompkę powinna być akcja serwisowa. Choćby z tego powodu, że po 2014 roku ta pompka z nowym numerem zyskała uszczelkę przewodów zasilania.