Cytat:
|
Ja tam często pozwalam na to, by serwis wlał olej z beczki, byle 5w30, w ramach rocznego przeglądu, z wymianą filtrów. Po powrocie do domu, odsysam cały olej przez bagnet i wlewam swój, zgodny z normą Forda. W ten sposób olej z serwisu robi za swojego rodzaju "płukankę".
|
No więc już się nie dziwię:
Znajomi mający BMW tak samo serwisują (a ja się dziwiłem). W ASO wlewają co chcą - idzie z pakietu gwarancyjnego - potem jazda do znajomego serwisanta (stąd się znamy) zlanie oleju do bańki który pójdzie do żony prywatnego bmw wozu kolegi, a nowy olej jedzie taki jak być powinien.
Wszyscy są happy.
Dlaczego to robi? Pytałem. Bo chce odkupić gada po leasingu wtedy będzie pewny co było lane i wie że polata. Jaka pewność że B.. w ASO leje półsyntetyk lub minerał? - mówił.