Jeżdżę na co dzień klekotem i zamiennie kradnę żonie 3-cylindrowca.
Mając minimalną świadomość mechaniki, pasję do motoryzacji jak i umiejętność wczucia się w prowadzone auto, każdy wyczuje różnicę między 3-ma a 4-ma garami. Oczywista oczywistość.
Jeżdżę po mieście i byłem też Fiestką w trasie.
Czy to jest samochód do wyścigów? Nie
Czy jeździ się tym dobrze? Tak!! Genialna elastyczność silnika, bardzo dobry układ jezdny, bardzo precyzyjna skrzynia biegów, w tej klasie wzorowe wyciszenie.
Czy mi przeszkadza "brak" jednego cylindra? Nie.
Trudno mi powiedzieć skąd u kolegi odczucia tak dużych wibracji. Mi do Fiesty bardziej pasuje ten benzyniak, niż do Mondeo klekot. Praca jednego i drugiego jest zauważalna, a akceptacja ułomności tych jednostek napędowych jest związana z korzyściami jakie w zamian się uzyskuje.
A na najbliższy weekend wsiadam w 3 cylindrową Fiestę ST i sam jestem ciekaw jak na wysokich obrotach i przy "sportowej" jeździe będzie sprawować się ten silnik.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Przypominam, że trzygarkowce (w teorii) zdecydowanie bardziej wolą niskie obroty.