Benzyna na pewno szybciej, więc jak porównujecie efekty nagrzania kabiny, to najlepiej z takim samym silnikiem. Diesel się wolno nagrzewa, więc też późno zaczyna grzać kabinę i robi to z początku znacznie słabiej. A Galaxy tej przestrzeni do ogrzania ma niemało.
W Dieslu często jest dodatkowa nagrzewnica elektryczna PTC. Połowa ogrzewania postojowego też jest niemal domyślnie instalowana, dlatego dokładka postojowego ogrzewania kabiny dla ropniaka jest na ogół tańsza, niż dla benzynowego.
Czasem warto pojeździć pierwsze minuty bez nawiewu, żeby wpierw nagrzać klekota, bo jak woda krąży w układzie to jest chłodzona oddając niwielkie ciepło do wnętrza kabiny. Jak już wskazówka temperatury ruszy, to wtedy dopiero grzać kabinę. To niewygodne, nieprzyjemne itd., ale na ogół się sprawdza i summa summarum w środku szybciej zrobi się cieplej. Sprawdza się to w vanach / busach bez ogrzewania postojowego. Ale nawet w mniejszej osobówce z Dieslem czasem warto tak zrobić, aby szybciej rozgrzać silnik a potem ciepłym silnikiem ogrzać kabinę. No i stare sztuczki z zimowym blokowaniem grilla, żeby szybciej grzać silnik
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.