Zegary są przy włączonym zapłonie. Mam woltomierz w gniazdku - zapłon i włączone światła, nawiew i radio - pokazuje 12,1-2 V, na klemach 12,3 V.
To, że leci poniżej 12 nawet w zapalniczce, znaczy że nawet lekko obciążony akumulator już ma dość. Zgaduję, że przed otwarciem auta (zostawiając otwartą maskę, zamykając drzwi) napięcie na klemach będzie poniżej 12,5 V. Oczywiście mowa tu o minimum godzinie - dwóch od wyłączenia silnika i ok pół godziny od zaryglowania drzwi z zostawieniem otwartej maski.
@
daaro
Jeśli uważasz, że 12,5 V na akumulatorze niepodłączonym do instalacji jest dobre, to... współczuję. Jakbyś miał 12,8 - 9, to w zapalniczce po otwarciu auta widziałbyś 12,4-5 a na zapłonie przed rozruchem nie zeszłoby poniżej 12. Tu też zakładam w miarę świeży (jak u Lecha - z wiosny 201
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. akumulator. W kilkuletnim trzeba się liczyć z tym, że 12,6 V może być powodem do radości.
Tak niskie napięcia, jak podane w poście wyżej świadczą o tym, że nowy akumulator został doprowadzony do złego stanu. Albo bardzo mało jazdy lub częste, krótkie odcinki. Albo ładowanie w aucie nie działa dobrze. Dlatego przewód masowy i alternator / regulator wymagają sprawdzenia a akumulator ładowania z gniazdka. Standardowa diagnostyka w takim przypadku.
U mnie akumulator podłączony do auta wita mnie po 5-6 dniach postoju (w tygodniu nie jeżdżę po mieście, bo metrem szybciej) napięciem 12,7 V (przed otwarciem samochodu - mam złączkę z bezpiecznikiem do podłączania ładowarki wyprowadzoną na podszybie) i nawet wtedy już go podładuję, jeśli nie jadę gdzieś dalej.