View Single Post
Stary 15-01-2019, 11:32   #9
Ze_ja
ford::specialist
 
Imię: Tomek
Zarejestrowany: 25-03-2016
Skąd: Warszawa
Model: Focus MkII FL Tournier, S-Max Mk1FL
Silnik: 1.6 Duratec 100KM, 2.0 TDCi 163/200KM
Rocznik: 2010, 2012
Postów: 875
Domyślnie Odp: Nierówna praca silnika w zakresie niskich obrotów

Jeżdżę wybitnie delikatnie i na zbyt niskich obrotach, z czym zacząłem trochę walczyć. Nawyk z Diesla został a i nie lubie, jak silnik hałasuje (zwłaszcza w słabo wyciszonym Mk2). Nie pomaga to, że nadal drugie prywatne auto i do niedawna trzecie - służbowe, to Diesle.

Mechanik mi zwracał uwagę, żeby trochę wyżej kręcić silnik i nie jeździć tym, jak Dieslem, żeby go nie dławić i nie zepsuć mechanizmu korbowego przyspieszaniem typu (5 bieg i jazda od 50 wzwyż z depnięciem gazu). Na ogół jadę na obrotach właśnie takich, jak u Ciebie sprawiają problem i jest płynnie. Zero problemów. Mimo, ze powinienem dla tego silnika trzymać 3 bieg dla 50-ki, to mam ją na 4-ce itp. Zdarza mi się dotoczyć do świateł na 3-ce i powolutku, lekko muskając gaz, rozpędzać się do 50 km/h bez zmiany biegów (3-ka pozwala zejść poniżej 20 km/h bez szarpania). Także, jak już się na tym złapię, to po prostu pilnuję, aby przy niskich obrotach nigdy nie wciskać mocno gazu, tylko dociskać jedynie o tyle, o ile faktycznie czuć reakcję i nic dalej.
Nigdy nie miałem szarpania przy tych obrotach. Robiłem różne próby, ucząc się tego silnika i jedyne poszarpywanie jest właśnie od wcześniej wspomnianego, głupiejącego elektronicznego pedału, jeżeli go ledwo dotknę. Nieważne, czy na luzie, czy na dowolnym biegu.

Miałem nawet na wszelki wypadek wykręcane i diagnozowane / czyszczone (niepotrzebnie, ale to ta sama maszyna robiła w cyklu, po teście było płukanie) wtryskiwacze po tym, jak 2 razy miałem olej ponad max (później okazało się, że w obu przypadkach mechanik bez nadzoru szefa przelał olej, bo za trzecim razem patrzylismy, jak wymienia i ile wlewa, jak sprawdza... wtedy wyszło a ja zacząłem po nim sprawdzać i zaraz po powrocie do domu, a nie po mięsiącu, jak kiedyś) - silnik i wtryski w świetnym stanie.

Warto dodać, że nie mam jeszcze 100 tysięcy km przebiegu w tym aucie (a jest pewny od czasu wzięcia w leasing i późniejszego wykupu). Nigdy nie było problemu szarpania poniżej 2000 rpm, niezależnie od biegu.

Skoro masz to głównie na 3 i 4 biegu, to dziwna sprawa. Dlaczego zatem nie na 5, przy jeszcze większym przełożeniu, albo na 1 przy ruszaniu. Faktem jest, że przy tych obrotach moment rośnie. Płasko jest mniej więcej w przedziale 2500-3000, jeżeli dobrze dla tego silnika pamiętam.

Jestem bardzo wyczulony na wszelkie niepożądane dźwięki i objawy w aucie. Nawet butelka wody nie może mi się turlać w bagażniku, ani nic chrobotać w schowku, bo to słysze i mnie denerwuje. Szarpania z silnika brak, nawet w opisanych wyżej warunkach, wybitnie "niezdrowej" jazdy od samego dołu (granica gaśnięcia) do odcięcia - takie ekperymenty robiłem pierwszych 3 biegach. Dla 4 i 5 do ocięcia nie doszedłem odkąd kupiłem auto Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Ale na nich właśnie często łapię się na jeździe na zbyt niskich obrotach, co jest szczególnie niedobre (masa / opory / niski moment obrotowy) dla całego przeniesienia napędu, zaczynając od samego wału korbowego. Po prostu benzyną jeżdżę, jak Dieslem i staram się pilnować, aby częściej dać silnikowi pooddychać, rozpędzać się z optymalnym momentem obrotowym, a wyższy bieg wbijać po osiągnięciu prędkości docelowej. W spalaniu też wychodzi to dobrze, bo mi nie wzrosło specjalnie (nadal mam 6,5-6,7 średnie), a dla silnika z pewnością zdrowiej, gdy ma więcej momentu w użyciu i lżej reaguje na gaz. Najmniejsze spalanie jest przy obrotach, przy jakich silnik ma duży moment obrotowy. Sztuką jest utrzymać stałe obroty. I jadąc równe 50, mam niższe spalanie na 3, niż na 4 biegu, choć zmiany prędkości sprawiają, że spalanie na 3 wychodzi większe, niż przy łagodniejszych zmianach na 4-ce.
Ze_ja jest offline   Odpowiedź z Cytatem