View Single Post
Stary 24-01-2019, 11:39   #27
edmun
ford::expert
 
Avatar edmun
 
Imię: Ponury żniwiarz
Zarejestrowany: 08-02-2014
Skąd: Birmingham UK
Model: MK3 Estate Titanium X EcoBoost 182KM
Silnik: 1.6
Rocznik: 2012
Postów: 4,555
Domyślnie Odp: zmieniać olej czy nie zminiać na dotarciu :)

Kontynuując temat dużego AGD, swojego czasu z żoną przeprowadzaliśmy się aby mieszkać "sami" i pierwsze co trzeba było zakupić, to lodówkę.
Przejrzeliśmy Gumtree, znaleźliśmy taką za £100 (okolice 500 zł) która miała i specjalne miejsce na kostki lodu,
nawiewy które utrzymują warzywa "świeżej" czy specjalny pojemnik na napoje,
że można sobie nalać coś chłodnego bez otwierania lodówki.

Na miejscu okazało się, że lodówka ma sporo śladów użytkowania a sprzedający mówi, że po 12-tu latach kupili nową więc dlatego ta idzie na sprzedaż.
Ta sama lodówko-zamrażarka działa u nas już od 5-ciu lat
i nie mam z nią żadnych problemów.
Zero.
Obstawiam że przestanie działać dopiero jak ją jakoś popsujemy przy kolejnej przeprowadzce.

To niczym system, gdzie możesz kupić auto z niskiego segmentu, średnio / słabo wyposażone, ale "nowe",
lub o wiele wyższy segment na full wypasie z gigantyczmym przebiegiem.

Oczywiście gdzieniegdzie znajdziesz te same wyposażenie, np. dwustrefową klimę, która niedyś była zarezerwowana dla wyższych segmentów
a teraz w zwykłych małych miejskich autach jest to spokojnie do dokupienia.
Są też wyjątki.


Wracając do auta i sprzedawców.

Celowe osłabianie produktów ma się dobrze.
Wiele razy o tym mówiłem.
Ile razy tak było, że producent szedł "po rozum" do głowy i nagle jego produkty już nie były takie rewelacyjne bo sprzedaż po prostu nie szła?
Dział R&D jeśli nie zrobił czegoś super żeby klient faktycznie przekonał się,
że jego stary odkurzacz jest za mało nowoczesny, tak nie kupował nowego modelu bo "po co".

Sami kupiliśmy odkurzacz z naprawdę wysokiej półki i służy od ośmiu lat.
To ile razy on wjechał w futryny bo żona nie zna litości,
to czasami się zastanawiam czy nie będę futryn naprawiał.

Z drugiej strony, kupiłem tańszy (nie najtańszy, ale tańszy) odkurzacz piorący który nie wytrzymał pół roku i ciekł ze wszystkich możliwych miejsc.

Kupiłem trochę droższy i dokładnie po dwóch latach i jednym miesiącu przy uruchomieniu poczułem smród i rolki przestały działać.
Na szczęście był to tylko pasek który rozpadł się (ze starości?) na części.
Więc czy czasami pasek nie był przeznaczony na czas gwarancji?

Smutne tylko, że 3/4 Anglików, jak coś takiego się popsuje, to zamiast próbować naprawić to takie coś idzie na śmieci.

Dosłownie 10 minut temu oglądałem filmik jak gościu skupuje uszkodzone konsole Nintendo Switch (uszkodzone) i próbuje naprawić.
Na 8 uszkodzonych sprzętów, naprawił 5.

I nie chodzi o kwestię, że każdy ma mieć wiedzę i umiejętności, żeby potrafić wylutować chip i wstawić nowe rezystory,
ale fakt, że nastały takie czasy, że mając konsolę przez dwa lata
to jak ona padnie i nie mamy gwarancji a chcemy ją naprawić,
to okaże się, że
a) nie ma zakładów które takie rzeczy naprawiają albo
b) jak już nawet znajdziesz (jeden na pół kraju) to dorzucając koszty transportu oraz wycenę takiego serwisu,
to lepiej kupić nową albo taką samą używaną zamiast naprawiać.

A ilość śmieci rośnie.

Sam jestem niesamowicie z siebie dumny, że potrafię jeszcze rozkręcić odkurzacz, wymienić pasek, że jak zalałem telefon,
tak rozebrałem go, wymieniłem baterię i kawałek taśmy i telefon służy dalej,
czy jak ostatnio okazało się, że nadziałem się i kupiłem uszkodzony obiektyw, ale zbierałem części, rozebrałem, złożyłem i działa.

Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.

To już nawet nie chodzi o kwestię śmieci, tylko o satysfakcję z naprawy.

Może też i dlatego jestem na tym forum i naprawiam/serwisuję sam samochodów Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.


Ehh.. znowu poleciałem w inny temat.
Wracając do aut i złych producentów.
Jest to biznes jak każdy inny.
Biznes który ma klientów którzy też czasami oczekują "za dużo".
Producentów prześcigających się w cięciu kosztów i produkcji jak najtaniej ale takiej, żeby się najlepiej sprzedawała.
Stąd gołe blachy, kiepska jakość wykończenia tam gdzie nie widać, czy rurki które ledwo wytrzymują okres gwarancji.
Samo się to wszystko napędza i końca nie widać.
edmun jest offline   Odpowiedź z Cytatem