Cytat:
|
Nie do końca jest tak, jak kolega pisze.
Jeśli naprawa byłaby z OC, to wtedy - faktycznie, naprawa nie może przekroczyć 100% wartości auta.
ALE
kolega wyraźnie napisał, że naprawia z AC, a tu już warunków nie określa ustawa tylko widzimisie ubezpieczyciela => zazwyczaj progiem "szkody całkowitej" jest 75% wartości auta przed szkodą
|
Panie kolego szanuję czyjeś opinie, ale już Pańska znajomość progu orzekania o szkodzie całkowitej (75% wartości auta przed szkodą), budzi pewne wątpliwości, bowiem dolnym progiem jest 70%. "Widzimiśię" ubezpieczyciela nie może stać w jawnej sprzeczności z obowiązującym prawem. A to w Art. 824. § 1 kc. mówi: "Jeżeli nie umówiono się inaczej, suma ubezpieczenia ustalona w umowie stanowi górną granicę odpowiedzialności ubezpieczyciela". Nie podzielam także Pańskiej opinii w kwestii braku możliwości naprawiania auta po takim orzeczeniu. Kodeks cywilny i orzecznictwo sądów w przedmiotowej materii dość jednoznacznie precyzują „Za utrwalony należy zatem uznać pogląd, że koszt naprawy uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym pojazdu, nieprzewyższający jego wartości sprzed wypadku, nie jest nadmierny w rozumieniu art. 363 § 1 k.c." Faktem jest, że przy szkodach likwidowanych z AC, ubezpieczyciele nie chcą się na to godzić i czasem trzeba swoich praw dochodzić w sądzie, ale nie zmienia to faktu, że Ubezpieczyciel zawarł umowę wskazującą odpowiedzialność za szkodę w kwocie określonej umową (pomniejszoną o amortyzację za okres od zawarcia umowy do zaistnienia zdarzenia szkodowego).
Miłego dnia.