W sobotę (i w niedzielę) udało mi się w końcu i przełożyć koła (przód na tył),
i zmienić tarcze i klocki (przód), i pomalować przód.
Nie będę kopiował całego opisu, więc link do wpisu (w wątku Moje auto) tutaj:
https://forum.fordclubpolska.org/sho...&postcount=609
Czy poszło dobrze?
Krótka odpowiedź jest - i tak i nie.
Wygląda fajnie, mogło to być zrobione lepiej, ale nie ma też (chyba)
aż takiej tragedii.
Nauczony (wieloma) błędami z tego jak robiłem przód, mam głęboką nadzieję, że tył zrobię lepiej.
np. nie dostosowałem się do tej rady:
Cytat:
|
Mam nadzieję, że dysponujesz ogrzewanym garażem i nie będziesz starał się malować zimnych zacisków - taka zabawa nie posłuży długo.
|
Tak - na zimnie nie jest to ani łatwe, ani przyjemne ani dobrze zrobione.
I tu też widzę dobrą radę:
Cytat:
|
Jeśli decydujesz się na szczotkę spraw sobie kilka rozmiarów (i raczej małe z długim trzpieniem) ale ze skręcanymi "włosami". Może jedną czołową jedną boczną. Są one dużo agresywniejsze i na dłużej starczają
|
Chyba zanim będę robił tył, to sobie dokupię jakieś mniejsze. Ta duża nie była zbyt wygodna i mieśnię bolą od prób utrzymania wiertarki w "ryzach"
Efekt (u mnie) jest z dala odmienny od tego co przewinął się w tym wątku, ale jak na pierwszy raz to jestem
na tyle zadowolony, że przeboleję niedociągnięcia i na tyle niezadowolony, że wyciągam nauczkę na przyszłość
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Przed:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Po:
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.