Cytat:
|
Czas chyba zamknąć temat. Wiem już co jest grane.
Założyłem już opony 215/50/R17, bez reklamy ale takie z bardzo górnej półki. No i tak. Samochód w sumie jeżdzi można powiedzieć że normalnie. Tylko już wiem, że w MK4 normalnie nie znaczy dobrze. Kilka faktów:
1) Przez kilka dni, miałem w zastępstwie Focus MK3 (roczny). Jeździ tak samo źle, albo i gorzej. Tak samo nurkuje i buja się na nierównościach. Gdzie ten zajebisty MK2? Nie ma już dobrze jeżdżących Focusów.
2) Ostatnio wrzuciłem do bagażnika dwa worki żarcia dla psa (ok 40kg). BINGO! Ryj zaczyna "fruwać", odkleja się od drogi, kierownica robi się miekka. Wszystko na co nażekałem wróciło. No przecież, kiedy go odebrałem miałem w bagażniku letnie koła (opony+felgi). To wtedy zaczołem to czuć a potem to już wydawało się że ciągle tak jest.
3) Mój MK2 był tylko o 30kg cieższy ale to właśnie może te 30kg (silnik) robi różnicę, sprawdzałem amortyzatory, rozłożenie ciężaru jest idealne po 50% na przednią i tylną oś (nie wiedziałem że urządzenie na stacji waży samochód). To jest chyba idealne wyważenie ale w sportowym samochodzie, tutaj jak widać to wcale nie jest dobrze.
Do cholery, co to za kombi, co nie można normalnie i komfortowo jechać z załadowanym bagażnikiem? Jak tym jechać na wakacje? Zbiorniki balastowe mam sobie założyć?
Cóż, koniec tematu. Focus kombi jeżdzi jak furmanka.
Dzięki wszystkim za posty.
|
Moim zdaniem bankowo chodzi o silnik i rozkład mas.
Miałem kiedyś okazję przewieźć swoim mk 2.5 2.0 tdci (chyba to samo co miałeś) 3 ciężkie osoby z tyłu plus bagaże autostradą. Praktycznie nie dało się jechać więcej niz 140 km/h bo miałem wrażenie że zaraz odfrunę przodem.
W normalnej jeździe jak jeżdżę sam albo z żoną - auto perfekcyjnie (jak na tę klasę auta ofc bo mercami nie jeździłem) stabilne właściwie do vmaxa.
Miałem też okazję przejechać się taty mk3 w dieslu - około 200 km (s8 wawa-biały) z prędkością 150-160 kmh - auto również nie sprawiało wrażenie jakkolwiek nerwowego.