Cytat:
|
Painta na kompie masz, to mi to łopatologicznie narysuj, wyznacz granice dróg, tworzące skrzyżowanie.
|
Nie. Odwróćmy role. Wskaż granicę gdzie kończy się jedno, a zaczyna drugie skrzyżowanie. Ja widzę jedno, Ty podobno dwa.
A wszystko wzięło początek od Twojej radosnej interpretacji skrzyżowania na podstawie zapisów z definicji drogi.
Przypomnijmy zatem co napisałeś:
Cytat:
|
3. Definicja, której trzymam się ja:
droga – wydzielony pas terenu składający się z:
- jezdni, (mamy nawet 3 sztuki, wszystkie utwardzone)
- pobocza, (w wersji graficznej nie występuje)
- chodnika, (w wersji graficznej nie występuje)
- drogi dla pieszych (w wersji graficznej nie występuje)
- lub drogi dla rowerów, (nie występuje)
- łącznie z torowiskiem pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt; (nie występuje)
W wersji graficznej natomiast jest pas zieleni, który nie jest objęty w definicji skrzyżowania, więc mamy do czynienia z DWOMA skrzyżowaniami!
|
Czy zatem brak, lub wystąpienie jakiegoś elementu, budynku, konstrukcji, obszaru, powoduje że droga, bądź skrzyżowanie przestaje być częścią drogi, albo tworzy dwie drogi, dwa skrzyżowania?
Zamieszczam fragment z Wikipedii:
"W polskim prawie nie zostało precyzyjnie określone czym jest droga dwujezdniowa, dlatego należy rozumieć, że jest to droga o dwóch jezdniach. Skutkiem tego jest problem z interpretacją statusu miejsc, gdzie znajduje się więcej niż dwie jezdnie sąsiadujące ze sobą lub znajdujące się blisko siebie. W Rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie[1] zdefiniowano dwa typy pasa dzielącego:
środkowy pas dzielący – część drogi stanowiąca rozdzielenie jezdni przeznaczonych dla przeciwnych kierunków ruchu
boczny pas dzielący – część drogi stanowiąca rozdzielenie jezdni o różnych funkcjach"
Twoje błędne przeświadczenie o istnieniu tam dwóch odrębnych skrzyżowań wzięło się właśnie z nieuwzględnienia w definicji dogi pasa rozdzielającego jezdnie.