Tak, ale to tylko domysły handlowca. On sam nie ma jeszcze dokładnych informacji, sam czeka na odpowiedź z centrali i ma mi ją odesłać. Ale kiedy to będzie dokładnie, nie wiem.
Bump:
Cytat:
Rację macie. Ale podchodzicie do tego, że trzeba wyprzedzać. Ja nie. Przeliczcie ile wyprzedzenie da Wam minut w trasie.
Kiedyś pracowałem jako przedstawiciel handlowy. Początkowo wszystko wyprzedzałem, później zmierzyłem czasy i wielkiej różnicy nie widziałem.
W maju jechaliśmy na komunię. Wracając A4 szwagier podobno rozpędził corolle do 200stu, ja poprzestałem na 160. Na bramkach go dogoniłem, on na lewym pasie stał w kolejce, ja jechałem prawym pasem. Byłem 15 minut wcześniej w domu Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. a mieszkamy 5minut obok na innym osiedlu
|
To ja Ci opowiem inną historyjkę. Trasa do Bułgarii przez Rumunię (kilka lat z rzędu), jeździmy zwykle konwojem 3-6 samochodów. Raz tylko udało się dojechać całym konwojem, ale nerwy były w strzępach, zwykle naturalnie dzielimy się na tych szybszych i na tych którzy nie lubią wyprzedzać (głównie TIRów). Zawsze ja prowadzę całą bandę od początku, zaznaczając że jadę swoim tempem i jak ktoś chce to zapraszam. Jak mogę to wyprzedzam, jak mam ochotę to staję na obiad itd. Bez szaleństw, bez ryzyka, małe dzieci na pokładzie. Pierwszy dzień zazwyczaj do przejechania ok 900km do hotelu tranzytowego, pierwsza grupa dojeżdża na 18.00 idzie na piwko, coś pozwiedzać, kolacja i spać. Druga grupa dojeżdża na 23.00 wy...bani jak drzwi od poczty... Nie mają nawet ochoty gadać, idą spać. Rano wyjazd po śniadaniu (Ci co nie lubią wyprzedzać już pojechali 2h wcześniej bez śniadania) do przejechania ok 450km. Meldujemy się w hotelu o 14.00 idziemy na plażę. O 18.00 dojeżdża druga grupa i znowu bez sił padają na wyro twarzą w dół. Na drogę powrotną wybierają trasę przez Serbię "bo tam cały czas autostrada". I niestety okazuje się na końcu że przyjeżdżamy dużo, dużo wcześniej przez Rumunię, jadąc BEZPIECZNIE ale wyprzedzając. Nie wybrałbym się na taką trasę samochodem który ma problemy z dynamicznym wyprzedzaniem (nawet TIRa), bo życie mi miłe. A jak wiadomo na wakacje auto zapakowane po dach...
Są więc sytuacje gdzie głupawe tasowanie kolumny samochodów nie przynosi żadnych efektów (poza wyższym spalaniem), ale są i takie kiedy wyprzedzanie uratuje Twoje wakacje
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.