Dziś zabrałem się za wymianę filtra kabinowego w swoim MK4.
Temat rozkminiony na forum, więc do roboty.
30 minutek i po sprawie ,ale ile k..... I ch..... poleciało to głowa mała. Trzeba zapisać się na Yogę żeby następnym razem zrobić to sprawniej. He,he.
Wszystkie śrubki były na swoim miejscu. Filtr też nie był jakiś dramatycznie zniszczony.
IMG_20190401_161929.jpgIMG_20190401_164428.jpg