Cytat:
|
Muszę więc już działać ze zmianą, albo całkiem się wycofać i od nowa składać zamówienie jak będzie nowy cennik. Ale chyba na jedno wyjdzie, skoro dokonując zmian nawet dzisiaj ląduję na koniec kolejki...
|
Z tego co zrozumiałem, masz 3 wyjścia:
1. Zaakceptować zmiany i odebrać auto w terminie.
2. Zmodyfikować zamówienie nieco "w ciemno", nie będąc do końca pewnym co nowa specyfikacja zawiera (jakie są pakiety, co dokładnie oferują, jakie są ich nowe ceny, itd.)
3. Zrezygnować z zamówienia, poczekać 1, 2, 3 tygodnie na nowy cennik i świadomie zamówić nową konfigurację.
W przypadku opcji 2 i 3 zawsze lądujesz na końcu kolejki, więc w obu przypadkach termin odbioru różniłby się o te 1-3 tygodni, które przyjdzie teraz czekać na nowe cenniki.
Jeśli nie jesteś w stanie zaakceptować zmian w nowej specyfikacji (i stanowczo odrzucasz opcję 1), to kompletnie nie widzę przewagi opcji 2 nad 3. Co innego, gdyby nieznaczna modyfikacja zamówienia nie miała wpływu na termin realizacji i nie przesuwała nas na koniec - wtedy można by faktycznie nieco "zaryzykować", ale dzięki temu szybciej odebrać zamówione auto.
Co do koloru... O gustach się nie dyskutuje. Ja jadąc do dealera wahałem się między białym, a tym jaskrawym niebieskim. Na żywo piorunujące wrażenie zrobił Chrome Blue i tylko on teraz wchodzi w grę. Samochód wygląda w nim mega "zadziornie", a jednocześnie elegancko. Biały wygląda trochę nijako, nie widać aż tak przetłoczeń na "rozlanym mleku", z kolei Desert Island Blue jest zbyt "agresywny". Nawet jeśli chodzi o utrzymanie czystości, to kolorowy lakier lepiej wypada od białego, gdzie nadkola czy progi praktycznie wiecznie będą zabrudzone.