View Single Post
Stary 09-04-2019, 14:58   #531
hak64
ford::advanced
 
Imię: Henryk
Zarejestrowany: 26-03-2014
Skąd: Żory
Model: inny
Silnik: 3,6
Rocznik: 61
Postów: 492
Domyślnie Odp: Kodeks Drogowy... pytania i odpowiedzi

Na chwilę obecną nie znam wszystkich okoliczności zaistniałego zdarzenia, ale zainteresowanemu odpisałem w ten deseń:
Niestety nie mam dla Pana dobrych wiadomości. W mojej ocenie - choć brakuje jeszcze kilku istotnych elementów układanki - winę za spowodowanie kolizji ponosi Pańska małżonka. Czego brakuje? Informacji o odległości wykonującego manewr wyprzedzania pojazdu żony od wylotu drogi gruntowej (w momencie podjęcia manewru wyprzedzania lub w momencie zauważenia zagrożenia). Nie wskazuje Pan także, z której strony znajdował się wylot drogi gruntowej. Jeśli był po prawej, to zarówno małżonka, jak i włączający się do ruchu mieli ograniczoną widoczność, bo poruszająca się drogą ciężarówka utrudniała obserwacje drogi. Pomimo tych wątpliwości wskazuję na winę żony bowiem:
Art. 24. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:
1) ma odpowiednią widoczność i dostateczne miejsce do wyprzedzania bez utrudnienia komukolwiek ruchu;
Jeśli zatem kierująca Fiatem widziała pojazd sygnalizujący zamiar włączenia się do ruchu, to powinna powstrzymać się od wyprzedzania, lub zaprzestać już podjętego manewru.
Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.
Uwaga jak wyżej.
Co prawda powyższy przepis dotyczy także włączającego się do ruchu, ale w odróżnieniu od Pańskiej żony, on znajdował się już na swoim pasie (właściwym dla swego kierunku ruchu). Ponadto mamy przepis Art 17. 2. który nakłada na kierującego pojazdem włączającym się do ruchu, obowiązek zachowania szczególnej ostrożność oraz ustąpienia pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu. To jednak o braku tej szczególnej ostrożności możemy mówić w sytuacji, gdy włączenie się do ruchu spowodowało by wytworzenie bezpośredniego zagrożenia dla innych, a - jak wynika z Pańskiego opisu - żona dość wcześnie zauważyła zagrożenie, a mimo to postanowiła dokończyć ryzykowny manewr wyprzedzania, licząc, że to ten drugi zatrzyma się, zwolni, lub zjedzie na bok. Gdyby do zdarzenia (kolizji) doszło przy samym wylocie z drogi gruntowej, to można by mówić o wymuszeniu pierwszeństwa przez pojazd włączający się do ruchu. Jeśli jednak ten pojazd zdążył pokonać już kilkanaście, czy kilkadziesiąt metrów, to mamy do czynienia z ewidentnym przykładem niebezpiecznego wyprzedzania. Słuszna jest więc (moim zdaniem) decyzja policjantów o wskazaniu winy Pańskiej małżonki i nałożeniu na nią mandatu karnego. Tym bardziej, że oni mieli możliwość (i zapewne to uczynili) wysłuchania wszystkich uczestników zdarzenia i swoją opinię wydali w oparciu o własne ustalenia, oraz fakty i okoliczności podane przez bezpośrednich świadków.
Pozdrawiam. Henryk
__________________
§23
hak64 jest offline   Odpowiedź z Cytatem