Cytat:
|
Dla Titanium, pakiet w którym będą adaptacyjne LEDy i np. adaptacyjny tempomat wyjdzie taniej niż dla ST-Line.
|
W Polsce wygląda to nieco inaczej.
Zacznę od tego, że adaptacyjne LEDy dostępne są wyłącznie w pakietach.
Pakiet z adaptacyjnymi LEDami i 18-calowymi felgami dla wersji Titanium kosztuje 7800zł, dla ST-Line 7000. Pakiet z adaptacyjnymi LEDami i 17-calowymi felgami dla wersji Titanium kosztuje 6000, dla wersji ST-Line nie jest dostępny.
Ceny są w zasadzie identyczne (różnią się o tysiąc złotych). Dalej więc nie rozumiem, dlaczego bez problemu można znaleźć na placu z tymi światłami wersję Titanium, a nie można wersji ST-Line (innymi słowy, dlaczego do Titanium dealerzy chętniej dobierają pakiet z tymi światłami).
Rozumiem, gdyby różnica w cenie była wyższa (np. 4k do Titanium i 7-8k do ST-Line), wtedy faktycznie dealerzy nie chcieliby wchodzić w koszty i kupować drogich aut "na plac", które później trudno sprzedać. Ale tak nie jest...
Co do grzanej szyby... W którymś z początkowych postów wyraźnie zaznaczyłem, że nie rozumiem sensu dokupywania tego pakietu dla kogoś, kto ma garaż. Wtedy przez cały rok "męczymy się" z kompletnie bezużytecznymi nitkami przed oczami dla oszczędzenia sumarycznie może 1-2 godzin przez góra kilka tygodni mroźnej zimy. Ale co kto lubi...
Gdybym nie miał garażu i zabawę w skrobanie miał każdego poranka, to może "pogodziłbym się" z nitkami i go zamówił (co zresztą też już wcześniej napisałem). Tylko kto w Polsce trzyma Focusa za ok. 100 tysięcy pod chmurką? Śmiem twierdzić, że wielu takich osób nie ma.
Nawet po godzinnych zakupach na mieście szyba nie zdąży zamarznąć (wyjątkiem mogą być tylko najbardziej mroźne dni, a takich jest ledwie kilka w roku), a na dłuższe zakupy większość jeździ do galerii, które mają albo piętrowe, albo podziemne garaże.
Jedynie po pracy zostaje skrobanie, ale wtedy minuta naokoło samochodu nie jest chyba wielkim problemem? Znów wrócę i porównam - 365 dni z nitkami kontra łącznie 1-2h w roku zaoszczędzone na skrobaniu.