Otóż nie!
Jako autor wątku postanowiłem coś naskrobać, ponieważ dostaję sporo PW z zapytaniem jak się ma sprawa i czy rozwiązałem problem. Widać, że mój przypadek nie jest odosobniony.
Generalnie problem, tak jakby rozwiązał się sam.
Zastosowałem się do rad mechanika. Zmiana stacji na markową, kilka dodatków do czyszczenia wtrysków, zaworów, układu paliwowego, depresatorów itd.
Problem stał się mniej uciążliwy tzn. sporadyczny.
Ale tak naprawdę ustąpił dopiero po kolejnej wymianie oleju.
Nie puścił nawet najmniejszego dymka w całym zeszłym jak i w tym roku.
A czy winą były wtryski i pomogły dodatki (jak radził mechanik), być może przelany olej (był max na bagnecie), może podrobiony (z alledrogo)?
Tego tak naprawdę nie wiem.
Ważne, że czerpię frajdę z jazdy i nic aktualnie nie zaprząta mi głowy jeśli chodzi o eksploatację mojego Forda.
Pozdrawiam