Kluczowa wcale nie jest sprawa wyznaczonego pasa ruchu. Decydujące znaczenie ma tu moment rozpoczęcia manewru przez wyprzedzającego i zmieniającego kierunek jazdy.
Cytat:
|
Art.2 pkt. 7 pas ruchu – każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi;
Więc miał prawo być na torowisku.
|
- nie miał prawa rozpocząć manewru na powierzchni wyłączonej z ruchu,
- nie ocenił sytuacji na drodze przed pojazdem, który zamierzał wyprzedzić,
- naruszył, przekroczył linię podwójną ciągłą na całej długości wykonywanego manewru,
- kontynuował wyprzedzanie, pomimo zauważonego zagrożenia,
- zignorował zakaz wyprzedzania z lewej strony, pojazdu sygnalizującego zamiar skrętu w lewo.
Cytat:
|
Art. 22. ust.2. pkt.2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi – jeżeli zamierza skręcić w lewo.
|
Kierujący taksówką był w trakcie wykonywania prawidłowo i odpowiednio wcześnie sygnalizowanego
manewru zmiany kierunku jazdy. Nie pasa ruchu, bo w momencie gdy TAXI pojawia się na filmiku, przecina on ukośnie pas ruchu zbliżając się do osi jezdni.
Cytat:
|
Art. 22. ust. 4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.
|
Ten przepis nie ma zastosowania w przypadku zmiany kierunku jazdy, wyraźnie określono "
zmieniając zajmowany pas ruchu" Jak wskazuje R. A. Stefański "Wykroczenia drogowe", obowiązek zachowania szczególnej ostrożności przez zmieniającego kierunek jazdy jest ustalenie, czy: "odpowiednio wcześnie sygnalizowany zamiar skrętu został zrozumiany przez innych uczestników ruchu". Innymi słowy, czy nie planują lub nie wykonują jakiegoś manewru zagrażającemu bezpiecznemu wykonaniu skrętu w lewo. A teraz wróćmy do filmiku i co zauważamy? Kierujący taksówką rozpoczął swój manewr nie wytwarzając żadnego zagrożenia dla kierującego samochodem Volvo (bo tylko ten był widoczny). W momencie rozpoczęcia manewru przez taksówkarza, żaden inny pojazd nie mógł być w trakcie wyprzedzania, bo nie pozwalała na to szerokość pasa ruchu i barierki na przystanku tramwajowym.
Do wyjaśnienia pozostaje nam jedynie kwestia czy uczestnicy zdarzenia podjęli jakieś działania określone w art 3 Ustawy prd. W mojej ocenie kierujący taksówką, nie miał takiej możliwości, bowiem zarówno hamowanie, jak i powrót do prawej krawędzi jezdni mógł by zostać błędnie odczytany przez wyprzedzającego, oraz kierującego pojazdem Volvo i w konsekwencji uniemożliwiłby podjecie jakiegokolwiek manewru obronnego przez tych uczestników ruchu. Natomiast nasz "filmowiec" miał taką możliwość i mógł podjąć manewr obronny. Hamując najprawdopodobniej uniknąłby kolizji, a z pewnością ograniczyłby jej skutki. Zjeżdżając do prawej krawędzi jezdni, miał nawet możliwość kontynuowania wyprzedzania z prawej strony, ale wybrał inaczej...