Polski standard . Osobiście nie wypisałbym kwita temu kierowcy . Mógł zatańczyć między pasami , chwilę " podciągnął " wyprzedzając cysternę i busa , po czym zjechał. Nie wiem ile wcześniej tak jechał. Dzisiaj jechałem S7 i stwierdziłem, że prawym pasem nie da się jechać przepisowo. Starając się jechać 110-120 km/h co chwilę na prawym pasie
osobowe " pędzące 90-95 i konieczność hamowania bo akurat wtedy na lewym coś idzie dzikiem. Tak więc , albo świadome łamanie przepisów i ogień na lewym pasie, albo taniec z prawego na lewy, hamowanie, przyspieszanie i porzygani pasażerowie.