Odp: ślizga się sprzęgło po wymianie skrzyni
ok, dzięki...jak rozbierze to zobaczymy, on podejrzewa że w roztargnieniu mógł włozyć odwrotnie tarczę sprzegła.
Finał zmagań dla potomnych:
..no więc tak, rozebraliśmy, sprzęgło było włożone prawidłowo, lecz jedna z blaszek na tarczy ta od samoregulacji była podgięta, jest podejrzenie, że samoregulacja zacięła się, dodatkowo na prasie ,,wyzerowaliśmy" tę samoregulację cofając ją do zera, po montażu sprzęgło się nie ślizga, biegi wchodza jak w masło...lecz niestety miuczenuie lekkie wycie pozostało, prawdopodobnie Fordzik ciągnął przeczepy i któreś z łożysjk zaczyna klękać. Oddałem skrzynię (miałem gwarancję), w kanale leżała i czekała okazyjnie kupiona skrzynia z anglika zmałym przebiegiem lecz zupełnie innymi oznaczeniami, z uwagi na duze już w****ienie qielokrotnego wyciągania skrzyni postranpowiliśmy spr czy warto patrzeć na oznaczenia skrzyni czy tez to olać.
Jedynie co podmieniliśmy wybierak, wtyczka wstecznego trochę w innym miejscu- ale długość kabelka wystarczająca.
Efekt: jest git, wszystko gra, nic nie miauczy, biegi jak w masełko...no i mam skrzynię o przebiegu 100 tys.km.
Zerowanie samoregulacji jak najbardziej trzeba robić, silnik chodzi równiótko, nic nie trzęsie, nic nie drga.
Teraz moge pomyśleć o sprzedaży z czystym sumieniem, że kogoś wpuszczę na minę, przy okazji wymieniłem sworznie wahaczy, tylko rozwiercając wpierw fi 6 potem fi 10 i młoteczek, bez szlifierek itd, olej, filtry, tylne łaczniki.....sam chętnie kupiłbym auto które właściciel doprowadza tak do porządku....wiem wiem jestem naiwny, ale tak mam, wolę mieć czyste sumienie.
Ostatnio edytowane przez CARISMA ; 09-05-2019 o 08:20
|