Cytat:
|
To chcą zarobić na mnie czy nie?
|
Nie chcą zarobić. Po prostu wszystkie negatywne konsekwencje majowych cięć przerzucili na Ciebie.
Zamówili w fabryce Focusa w konfiguracji A za cenę B. Teraz w tej samej cenie (albo nawet minimalnie wyższej) przyjedzie do nich samochód w gorszej specyfikacji. Jeśli chcieliby zatrzymać klienta, to mogliby zaproponować dodatkowy rabat, ale musieliby udzielić go ze swojej marży. Najwyraźniej już przy podpisaniu umowy dostałeś dobrą cenę i teraz nie za bardzo mają z czego schodzić albo handlowiec zaryzykował bo stwierdził, że trafił na "napalonego" klienta, który nie zrezygnuje z zamówienia mimo gorszej specyfikacji i braku jakiegokolwiek upustu z tego tytułu (tym bardziej, że ma już podpisany leasing i może nie będzie mu się chciało tego wszystkiego odkręcać).
Gdyby Twoje auto stało już fizycznie na placu i zbliżała się końcówka roku, to może dealerowi bardziej zależałoby na jego sprzedaży. Wtedy pewnie wolałby pozbyć się go nawet po kosztach i wyjść na zero niż zostać z konkretną specyfikacją, która będzie mu zalegać przez następne miesiące. A tak to Ty zrezygnujesz, on zamówienie "odklika" w systemie i na tym się skończy...
Musisz usiąść na spokojnie i zastanowić się, na ile przeszkadzają Ci ostatnie cięcia oraz na ile zakup tak "wybrakowanego" Focusa za starą cenę wciąż jest dla Ciebie atrakcyjny. Równie dobrze może się okazać, że zagryziesz zęby i kupisz tego Forda za pierwotną cenę bo stwierdzisz, że na rynku nie ma nic ciekawszego. Przynajmniej wreszcie masz jasną sytuację i dealer przestał ściemniać, że dostaniesz wielowahacz.