Wymieniałem. Nowe, bodajże 4,2 tys zł
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. a w marcu auto poszło.
Co do spalania. Mamy dom po dziadkach w Beskidzie Żywieckim. Córa rok temu siedziała tam od początku lipca do prawie końca sierpnia. Żona w piątek dojeżdżała pociągiem, ja przeważnie w sobotę wieczorem po pracy jechałem (poza dwoma weekendami), ok 130 km w jedną stronę. W niedzielę wieczorem powrót. I spalanie zależało od ilości świateł jakie mnie złapały na DK1. O jakiej porze jechałem itp. Takich jazd miałem 5, a spalanie o ok 1l potrafiło się różnić.
Właśnie podczas tych tras miałem taką przypadłość, że obojętnie, w którą stronę jechałem, to w okolicach Bielska B. mi coś "cykało", tj gdy odpuściłem gaz i po chwili naciskałem go, to wtedy taki mały przeskok z "cykiem" był. Otóż wtryski piezoelektryczne jak się rozgrzały, to właśnie wtedy przerywało, nie podawało jednej dawki.