Odp: Bijące tarcze nie za każdym razem
W jednym aucie walczyłem długo z biciem.
Wymieniane tarcze. Piasty. Zaciski. Nic.
Co by nie robić z najpopularniejszych przyczyn to nic nie dawało.
Raz biło mniej raz bardziej a czasami wcale. Ot jak baba w okresie.
W desperacji postanowiłem wymienić wahacze. Pomimo że gumy dobre ale stwierdziłem że może krzywe albo coś.
No i się okazało że ktoś zamontowal krzywą śrubę na jednym z wahaczy. Taki lekki banan.
A tenże banan powodował że zależnie jak się ułożył tak wahacz delikatnie się ruszał.
Wymiana śruby spowodowała że auto przestało się trzesc jak podatnik w skarbówce.
__________________
Jestem głupi ale każdego dnia staram się czegoś nauczyć.
|