Znam trasę, o której piszesz - to jest wieczny korek rano jak i po południu + dużo świateł. Zobacz sobie, jak spalanie chwilowe rośnie od 0-50 km/h, właśnie tego typu jazda robi duże spalanie.
Sam testuję często spalanie średnie w moim Mondeo 1.6 tankując na Orlenie zaraz za wjazdem do KRK (od strony Wieliczki), restart średniego spalania, obracam rano (przed 7) w stronę Bonarki, a po 15 wracam ze strony Bonarki i w okolicach stacji mam średnie spalanie często między 10-12 litrów (wg komputera), wyższe oczywiście wówczas, jak spadnie deszcz lub są większe korki niż zwykle. Następnie przejeżdżam obwodnicę do Kombinatu, i nagle spalanie stabilizuje się na poziomie 8,5-9,5 litra (wg komputera).
Zatem tutaj nic nie wymyślisz
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Proponuję zrobić przejazd taki sam jak do pracy np. w niedzielę po 20:00 i porównać sobie spalanie (oczywiście robiąc restart wcześniej). Płynna jazda bez korków i w miarę sprawnie działającą sygnalizacją spowoduje na 100% zauważalny spadek średniego spalania.
PS. W rodzinie mam Peugeota 208 z silnikiem 1.0 (wolnossący) i jeżdżąc po Krakowie średnie spalanie w nim wynosi ponad 7 litrów... a co dopiero z turbinką? Tutaj w miejskiej jeździe zawsze będzie jeszcze więcej.