Cytat:
|
Witajcie. Ostatnio w jednym z polecanych warsztatów miałem regenerowaną pompę wysokiego ciśnienia, s max 2013 rok, silnik 2,0 tdci po programie 195 KM. Do tej pory filtr dpf wypalał się co 500-600 km a zimą jeszcze rzadziej. Po tej wymianie pompy wypalił mi się po 230 km od poprzedniego. Nie mam pojęcia po przeczytaniu wątku jaka może być przyczyna w moim przypadku. Dodatkowo analizując możliwe przyczyny: 200 km temu przy ostatnim tankowaniu zalałem paliwo Orlen verva a do tej pory BP, lub Circle K. Dolałem też przy okazji tankowania preparatu stp do czyszczenia wtrysków diesla. Moc ma, nie dymi, spalanie nie odstaje od normy, kontrolek i błędów nie generuje.... W moim warsztacie powiedzieli, nie przejmować się, obserwować, jak się coś będzie dodatkowego działo przyjechać. Obserwuję ale niedługo wyjazdy wakacyjne, więc w delikatnym stresie. ;-)
|
Widze że masz auto po lifcie, więc pociągnę wątek. Sam tez walczę z DPF - auto z 2014. Wypala mi się co 200km, tankuję Vervę na Orlenie. Czyściłem hydrodynamicznie DPF 3 tygodnie temu, nic nie pomogło, nadal jak w zegarku co około 200km, dodatkowo sprawdzałem wężyki od czujnika różnicy ciśnień - wszystko wygląda na ok. Podglądam w Forscan poczas wypalania - temperatura od 600 do 650stopni, więc jest ok podczas wypalania. Po wypalaniu % DPF_LOAD i DPF_SOOT spadają do około 40-50% i potem zaczynają powoli rosnąć
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Poza tym z autem nie ma żadnych problemów, zero błędów itd, nic nie kopci. POwoli trace nadzieję i dziwne myśli zaczynają przychodzić - włącznie z pomysłem by wyciąć dizada. Bo nabawię się nerwicy. Mam trochę dosyć obserwowania chwilowego spalania na postoju i zastanawiania się czemu wypala się co 200km, zamiast co 500-600 :/