Camry widziałem na drodze dwa razy. Za pierwszym razem zwróciłem na to auto uwagę, bo wydawało mi się że widzę bogatszą (i może jakoś po lifcie) wersję Corolli. Świeciła się, błyszczała chromami, nowe plastiki, czysty lakier. Za drugim razem na efekt nowości już się nie nabrałem i mogłem spojrzeć na nią bez sensacji poznawczej. W sumie to bez żadnej sensacji. Auto obojętne emocjonalnie, linia ładna i...tyle. Może od środka ma się inne wrażenia ale znając japończyków nie spodziewam się specjalnego szału.
Jakiś czas temu opisałem wrażenia z jazdy nowym 508. Auto póki co dość rzadkie na drogach, więc nie jestem z nim opatrzony. Ze dwa tygodnie temu idąc lekko pod górkę doznałem przyśpieszonego pulsu na widok nadjeżdżającego z naprzeciwka auta. Szacun dla pugota, bo pomimo że już go znałem, to zrobił na mnie po raz kolejny dobre wrażenie. O taką nietuzinkowość chodzi w motoryzacji. To samo zresztą do dziś ma Mondeo, cokolwiek by o nim złego nie mówić...
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.