To mój pierwszy post, a więc czołem!
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum. Jestem od niedawna posiadaczem starej foki
(2000r; >260kkm), w której podejrzenie padło na wypalone zawory na dwóch cylindrach.
Stan faktyczny:
Szarpanie silnika
Spalanie: ~13 litrów LPG
Moc: drastycznie spadła, auto ledwo ciągnie
Pomiar kompresji:
#1 - 8.5 bar
#2 - 13 bar
#3 - 13 bar
#4 - 9 bar
Chcę zdjąć głowicę, żeby ocenić stan zniszczenia, ale siłowałem się z tym bezskutecznie dziś pół dnia, a głowica mocno siedzi. Zdjąłem wałki rozrządu, świece, 10szt. szpilek T55, odłączyłem rurę dolotu, odkręciłem katalizator od kolektora wydechowego, zdemontowałem pompę wspomagania i towarzyszący wspornik. Co jeszcze trzyma tę głowicę? Dodam, że w rzędzie między 1-2 i 3-4 świecą zapłonową uparcie siedzą jakieś śruby T45, ale ani drgną. Nawet po 24h moczeniu w WD40 i pukaniu. Już niestety zmacerowałem im te gwiazdki i są prawie nie do użytku... (widziałem że inne silniki mają w tym miejscu "zaślepki rdzenia", ale nie wiem do czego służą)
Macie jakieś doświadczenia z głowicą w zetec-e 1.8? Będę wdzięczny za podpowiedzi. Wrzucam powiązane zdjęcia głowicy.
Pozdrawiam!