Przeskakiwanie sprężyn po wymianie
Witam,
zwracam się do kolegów z następującym problemem. Na przeglądzie wyszło mi, że mam uszkodzony prawy amortyzator, wiedząc że wymienia się je parami i nie chcąc dwa razy podchodzić do tematu zakupiłem też poduszki, odboje, lozyska, sprężyny.
Po odebraniu samochodu od mechanika, pojeździłem może ze dwie godziny, i na postoju przy obrotach kierownicą wyczuwalno-słyszalne było brzdękanie sprężyn. Telefon do mechanika z pytaniem o co cho, odpowiedź, że pewnie łożyska fabrycznie uwalone bo MONROE to podobno ****o, no nic pomyślałem. Zamówiłem nowe łożyska Sachsa ,myśląc że będzie pełen komplet Sachsa nie licząc sprężyn bo te kupiłem LESJÖFORS. Odebrałem samochód od mechanika, wszystko super pięknie przez kilka godzin, problem powrócił. Ciekawostką jest fakt, że przed wymianą łożysk Monroe gdy samochód postał 2 dni przed wizytą u mechanika nastała cisza. Mechanik oddał mi te łożyska mówiąc, że nie widzi w nich uszkodzenia.
Pytanie do Was, co może być przyczyną?? Mechanik uważa, że tam nie ma co się układać, nie sądze też żebym miał takiego pecha i dwa razy kupił uszkodzone łożyska, tym bardziej, że przez te pare godzin po odbiorze hulają, potem postoją i znowu jest ok. Geometrii jeszcze nie robiłem, bo jak znowu mają rozbierać to szkoda pieniędzy.
Jedyne co sam zauważyłem i nie wiem czy tak powinno być, to jak skręce sobie koła na postoju tak żeby mieć dostęp do sprężyn i mocno za nie złapie i ruszam, obracam, to właśnie wyczuwam ten taki brzdęko-przeskok.
Samochód to Mondeo MKIV 2009 2.2 TDCI
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
|