Rozumiem że wszyscy kłamią
http://www.motodiesel.pl/silniki/397...5km-06-11.html
i ch*ja się znają...
Znajomy mechanik który mi ogarnia od lat auta potwierdza po części to co piszecie "że to traktor" ale za to na jednego naprawianego 1.8TDCI który jest np po trzaśniętym rozrządzie robi dziesięć 2-litrówek na wszystko inne.
W pełni rozumiem zdanie kogoś kto pisze z perspektywy posiadania kilku sztuk, często nowych, salonowych, ujeżdżanych od zera do 200-300 tyś km że 2-litrówka jest OK i dużo lepsza od 1.8 ale biorąc pod uwagę 10-letnie auto (bo takie obecnie królują w naszych ogłoszeniakach, S-maxy i Mondeo biją rekordy popularności, pakowanie się w diesla jednak bezpieczeniejsze zdaje się być w przyp. starszej, mniej skomplikowanej konstrukcji.
Natomiast nie można rozpatrywać kwestii awaryjności z perspektywy kogoś kto na przestrzeni 3 lat (i niespełna 50 tyś km) użytkowania swojej 2-litrówki wykastrował auto z DPF, zaślepił EGR, wykonał jeszcze kilka innych kosztownych zabiegów średnio-rocznie topiąc w auto 2-3 tyś zł ale przyparty do muru uparcie twierdzi że silnik jest zaje...sty a auto bezawaryjne. Znam paru takich... co bez interface`u w schowku z domu nie wyjeżdża nawet po bułki, stale z jakimiś bańkami po garażach, piwnicach przelewają ropę, od szwagra co pracodawcę okrada, ale "auto jest super i pali 5 litrów/100"
To tak odnośnie tego
Cytat:
|
połowę tego towarzystwa powinno się skierować do psychologa bo mają objaw natręctwa połączonego z obsesją
|