Witam, moje auto to mondeo mk3 2.0 tdci 2002 rok 290k km przebiegu. Jakiś czas temu miałem sytuację, że przy skręcie zgasł mi silnik. Normalnie można było go odpalić. Później miałem druga sytuację, gdzie czekając w korku dwa razy zgasł mi silnik. Aż pewnego razu w niedziele przed apteką już w ogóle nie chciało odpalić. Po podpięciu pod komputer wyszły błędy: P0340 i P1664.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Wymieniłem czujnik położenia wałka rozrządu na szarą używkę (u mnie był czarny). Po tym auto działało ok, nie było z nim żadnego problemu do poprzedniego tygodnia. Wracając trasą 130 km na autostradzie włączyła mi się sprężynka, słychać było turbinę, lecz auto wyraźnie straciło na mocy i bardzo wolno przyśpieszało (prędkość coś około 140-150km/h). Zjechałem na parking i po odpaleniu sprężynka zniknęła. Ruszyłem w dalszą drogę i znowu przy 125 km/h pojawił się ten sam problem.
Tak jeździłem dwa tygodnie nie przekraczając 125 km/h. Przejechałem około 1.5 tys km i trzy dni temu po przejechaniu 20 km auto znowu nie chciało odpalić i zaświeciła się sprężynka i kontrolka silnika oraz w miejscu gdzie powinna pojawić się temperatura pojawiły się kreski. Po odczekaniu kilku minut auto odpaliło i sytuacja już się nie powtórzyła. Po podłączeniu auta pod komputer wyszły błędy: P1665 oraz P1664.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Znajomy mechanik polecił jeszcze raz wymienić czujnik wałka rozrządu. Tym razem kupiłem nowy z Delphi.
Po wszystkim postanowiłem pojechać autem więcej niż 125 i dochodząc do 120 km/h auto zgasło. Po zjechaniu na pobocze odpaliło bez problemu. Ponownie je podłączyłem pod komputer i tym razem pokazało błędy: P1211 i P0251.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Dodam, że auto zbiera się jak zawsze, nie ma dziur i można je kręcić do 5000 obrotów.
Jeżeli chodzi o wtryskiwacze (końcówki i zaworki), pompa, czyszczenie zbiornika itd. było to robione przy 210k km i na wszystko są papiery, a teraz auto ma 290k km i takie problemy. Od początku tankowałem na Orlenie, także paliwo raczej pewne. Dodatkowo wykonałem próbę przelewową 4 min na wolnych i wyszło następująco: 32ml/18ml/21ml/22ml. Ponadto wymieniłem filtr paliwa i po zlaniu tego co było w środku i rozbebeszeniu środka nie zauważyłem śladów opiłków.
Przejrzałem inne tematy ale nie znalazłem takiej zmienności w wyświetlanych błędach. Nie wiem czy to układ wtryskowy czy jakiś czujnik, bo auto normalnie jeździ ale powyżej 120-125 kaput.