Cytat:
|
zgłosiłem szkodę bezpośrednio do ubezpieczyciela sprawcy.
Zaoferowano możliwość wynajmu auta zastępczego (zwrócą koszt najmu dzienny do określonej kwoty), miałem opcję oględzin rzeczoznawcy na miejscu lub w ich partnerskim serwisie, który może opiniować jak rzeczoznawca.
Wybrałem najbliższy warsztat (50km), mają dobre opinie. Chłodnicę klimy mam wgiętą do środka i zapadniętą, jakieś połamane plastiki w środku. Bez rozbierania ciężko określić co do wymiany. Jutro mam podjechać na oględziny.
|
Kolego,
dokonanie wyceny szkody jest obowiązkiem ubezpieczyciela, zgadzając się na przyjazd do wyznaczonego warsztatu, zaoszczędziłeś ich kasiorę, nie swoją. Ponadto dałeś sobie wyrwać z ręki tak poważny argument, jak korzystanie z samochodu zastępczego od dnia zaistnienia szkody. Skoro mogłeś przyjechać na oględziny, to auto nadaje się do jazdy, tym samym ubezpieczyciel zapłaci tylko za korzystanie z wozu zastępczego wyłącznie w czasie naprawy. Ubezpieczyciel ma prawo oferować samochód zastępczy, czy naprawę w ich warsztacie partnerskim, ale poszkodowany nie ma obowiązku korzystać z takiej oferty. Sam decyduje gdzie i czy w ogóle naprawia swoje auto (może przecież sprzedać w stanie uszkodzonym). Korzystanie z warsztatów partnerskich ubezpieczyciela ma tę zasadniczą wadę, że naprawa zostanie dokonana zgodnie z oczekiwaniem likwidatora szkody (jak najtaniej), a nie poszkodowanego. To samo dotyczy samochodów zastępczych z wypożyczalni współpracujących z ubezpieczycielami - oni dyktują warunki, a ty je akceptujesz.