No to masz na 90% to samo co ja kiedyś z tym samym silnikiem i układem paliwowym. Jeździłem z tym 2.5 roku i 100tys.km i jako że i tak był pb+lpg więc problem olałem, czasami po prostu odpaliłem drugi raz. Na lpg po prostu chodził lepiej, tak bardziej miękko, na benie niby bez większych zarzutów poza tym odpalalniem ale twardziej, z mniejszą kulturą.
Cytat:
|
wyglada to tak, ze po pary godzinach postoju spada ciśnienie benzyny na którymś wtrysku. Bo jeśli dodaje lekko gazu w momencie jak chce zgasnąć to zaciągnie benzyny i nie gasnie.
|
Na jednym wtrysku nie ma jak spaść, co najwyżej na całej listwie. Ogólnie to nic niezwykłego że ciśnienie na listwie spada po dłuższym postoju. Jak dajesz gazu to mimo mniejszego ciśnienia mieszanka jest w granicach odpowiednich do spalania a ciśnienie w ciągu kilku sekund się wyrówna do właściwego. Poza tym przed odpaleniem napięcie jest w granicach 12-13v, w trakcie i tuż po spada a potem dobija do 14-14.4v, dla niedomagającej pompy to niższe napięcie może nie wystarczać a potem jak już sie wyrówna ładowanie to pompa ma większą moc i jest ok.
Błędów nie masz?