Cytat:
|
Zapomniałem....wiązka od mikrofonu za pewne kończy się pod nogami pasażera przy słupku w szarej kostce. Trzeba 2 kabelki poprowadzić do modułu z tamtego miejsca.
|
Pomóżcie, walczę z tym już jakiś czas.
Goście nie mogą oglądać obrazków w postach. Zarejestruj się klikając tutaj aby uzyskać pełen dostęp do forum.
Jak pisałem: do radia 6000CD dołożyłem moduł 8M5T-19G488 AS i prostokątny mikrofon.
W aucie była już wtyczka do modułu, wtyczka do mikrofonu i kabel dwużyłowy tez był w obudowie lampek w podsufitce. foto załączone:
cieniutki kabel brązowy i czarno-fioletowy.
Moduł łączy się z radiem, słychać rozmówce, tylko mnie nie słychać, tzn. jest problem z mikrofonem.
Wczoraj zdjąłem podsufitkę, osłonę prawego słupka i widzę że kabel od mikrofonu z podsufitki łączy się z kablami lampek i biegną razem w oplocie przez prawy słupek w dół pod nogi pasażera.
Kable te jako jedna wiązka lecą w prawym słupku, w okolicach schowka rozgałęziają się na dwie wiązki, z czego jedna wpada do tej dużej szarej kostki przy prawej nodze pasażera. foto załączone i nie widzę żeby do tej kostki wpadały
cieniutkie kabelki od mikrofonu czyli: brązowy i czarno-fioletowy.
Pajączek zrobiony wg schematu jak na foto.
Dodatkowo widzę ze w kostce modułu BT piny 3 i 4 są zajęte. Kabel brązowy: pin-3, a niebieski: pin-4, czyli tam gdzie wpina się mikrofon. Te kable są grubsze i maja inne kolory od tego co jest w podsufitce tj. od mikrofonu.
(Chyba że kabelek dwużyłowy w podsufitce nie jest od mikrofonu?? alarmu nie mam i czujników też).
Oryginalnie w podsufitce miałem kabelek 2 żyłowy wpięty do potrójnej wtyczki i zabezpieczony gąbką, wtyczkę tą odciąłem z braku wtyczki w dokładanym mikrofonie.
O co tu chodzi, co robię źle ???
A może mikrofon jest spalony? wie ktoś jak go sprawdzić? Jaką ma oporność??