Odp: Wady i usterki wieku dziecięcego.
Panowie, naturalnym jest że każdy tutaj będzie bronił swojego wyboru, rzadko zdarzy się ktoś jak bidżej, który wprost przyzna że kupa kasy jaką wydał było złym wyborem. Należy wyciągać to co jest między wierszami i samemu podjąć świadomą decyzję. Oczywiście nie zrobią tego ci, którzy już mają "po herbacie" czyli stali się właścicielami ff mk4 i oni w większości będą bronić tego samochodu mimo wszystko. Fora nie są obiektywne, należy je umiejętnie czytać. Ja również nie jestem obiektywny i z mojego punktu widzenia, teraz nie zamówiłbym tego auta w wersji wyższej, czyli za cenę powyżej 100k. A mój zamówiony egzemplarz miał kosztować 118k po sporych rabatach (-18%)! Nie ukrywam że cieszę się że jednak nie doszło do zakupu focusa, bo jak teraz na to trochę z boku patrzę, to chyba na głowę byłem chwilowo chory że chciałem tyle kasy wywalić na auto kompaktowe! I nie mówię tutaj konkretnie o focusie, ale w ogóle o klasie. Dobrze się zdarzyło że ford dał ciała i nie dostarczył mi auta na czas, bo dołożyłem kilka tysi i teraz cieszę się klasą wyżej, bez chorób wieku dziecięcego, czy jak je tam zwał. Podsumowując moje spostrzeżenia obserwatora wątku (bo ff4 przejechałem może w sumie 100km więc nie można powiedzieć że użytkownika), uważam że to niezły samochód, ale tylko w wybranych silnikach, wybranych skrzyniach (akurat innych niż ja zamówiłem) i przede wszystkim w wybranym wyposażeniu = cenie do 80k max. Jeżeli ktoś ma aspiracje żeby z klasy kompakt zrobić sobie prawie premium w focusie, to odradzam, te 100k+ można wydać wiele rozsądniej, cieszyć się z innego wyboru i spać spokojniej.
|