Odp: Marzenie o dieslu z niskim przebiegiem
Na to trzeba jeszcze min 10 do 15 lat... na zmianę naszej, pokomunistycznej świadomości demoludów że w samochodach co 100 tyś km (najdalej) robiło się remont kapitalny.
I to pokutuje od lat `90tych kiedy tamy na Odrze puściły i ruszył w naszą stronę ocean używanych śrupów reanimowanych za pomocą korekty licznika bo tylko przebiegi w okolicach 170 tyś km (dla 20-letnich śrupów) były akceptowalne.
I tak mamy do dzisiaj: każdy diesel ma 170, nie ważne czy 3-letni czy 20 letni, każdy ma 170.
Co prawda coraz częściej zaczynają sie pojawiać przebiegi przekraczajace magiczną barierę 200 tyś km ale niestety najczęściej jest to związane z niemożnością cofnięcia licznika dalej niż do ostatniego udokumentowanego wpisu. To wszystko sprawia że ludzie gardzący tym procederem, co to kilka lat jeździ, ma ori przelot i wie co ma nie może wiele miesięcy sprzedać auta za przyzwoite pieniądze (sprzedając za bezcen) ponieważ na blacie widnieje jakieś 280-320 tyś km a i tak w zasadzie jedyni zainteresowani jego ofertą to handlorze którzy po dokonaniu korekty licznika przepiszą umowę dalej.
I gadać sobie możemy tutaj jeszcze miesiąc na ten temat, wszyscy przytakną istniejącej w tej materii patologii po czym odpalą przeglądarki i nabiją liczniki odsłon w ofertach typu 10-letni diesel 170 tyś przelotu, więcej informacji tel... nie zadając sobie nawet trudu przeczytania rzeczowego elaboratu zamieszczonego pod ogłoszeniem kogoś kto przez minione 4 lata użytkowania włożył niemal równowartość auta w remonty i naprawy bieżące wymieniając najkosztowniejsze zużyte elementy, tylko dlatego że wpisał 280 tyś km przebiegu.
|